Muszę się przyznać, że jestem osobą o wybrednym guście muzycznym. Byle nuta mnie nie zadowoli. Szukam czegoś, czego słuchało mi się będzie dobrze. Nieważne, czy kawałek jest z lat 80, 70 czy 60. Nie wstydzę się tego, że kręci mnie Abba, Queen czy The Rolling Stones (“Already Over Me”!). Lubię włoskie klimaty jak Al Bano & Romina Power czy Toto Cutugno. Jest to muzyka raczej nieznana dla postronnych śmiertelników, aczkolwiek takie nuty jak “Felicita” czy “L’italiano” kojarzy chyba wiele osób.