Po przerwie.
Witam po przerwie. Długiej. Powie ktoś – zbyt długiej. Ale nie moja wina, że czasu nie było, nie było o czym pisać. Generalnie to nie wiem, po co tu piszę.
U mnie nic nowego. Skończyłam pierwszy rok studiów, z całkiem dobrymi wynikami. Może nawet na naukowe stypendium się załapię. Zobaczymy.
Coś niedobrego jednak dzieje się z moimi zainteresowaniami. Kubica nie jeździ, Małysz zakończył sportową karierę (jakby tego było mało “dość” powiedział także bardzo lubiany przeze mnie Anders Jacobsen). Stadion w Warszawie przecieka. Piłkarze Jagiellonii odpadli z (moment muszę sprawdzić, bo nie wiem z kim) Irtyszem Pawłodar (???) z eliminacji PE. Marazm.
Postaram się od czasu do czasu wrzucić tu jakiś artykuł, opowiadanko czy też jakiś inny znak świadczący o tym, że żyję. Póki co spotkać mnie można na ulicy Siennej, gdzie pracuję dorabiając do emerytury… tzn. do wakacji, na które z pewnością z Tomkiem pojedziemy.
Z racji, że jest już po sesji, mam dla siebie mnóstwo czasu, co wykorzystuję np. na grę w Heroes of Might and Magic III.
Na razie musicie zadowolić się tym. Może w pracy coś się naskrobie. Pozdrawiam i polecam się na przeszłość.